Krystyna Janda nie ogłosiła, że jej spektakle będą po angielsku. Skąd wziął się ten fejk?
Społeczeństwo

Krystyna Janda nie ogłosiła, że jej spektakle będą po angielsku. Skąd wziął się ten fejk?

W mediach społecznościowych krąży rzekoma wypowiedź Krystyny Jandy, w której aktorka miała zapowiedzieć, że jej spektakle będą odtąd wystawiane wyłącznie w języku angielskim.

W mediach społecznościowych krąży rzekoma wypowiedź Krystyny Jandy, w której aktorka miała zapowiedzieć, że jej spektakle będą odtąd wystawiane wyłącznie w języku angielskim. „Dla ludzi wykształconych nie robi to żadnej różnicy, a osoby które wybrały Nawrockiego i tak nie rozumieją sztuki ani języków obcych” – miała napisać aktorka. Brzmi skandalicznie, ale czy Janda naprawdę opublikowała taki wpis? Sprawdzamy.

Wielu internautów w ostatnim czasie udostępniło zrzut ekranu z wpisem Krystyny Jandy na platformie X, w którym obraża ona wyborców Karola Nawrockiego. „Podjęłam decyzję, że wszystkie moje spektakle będą odbywały się w języku angielskim. Dla ludzi wykształconych nie robi to żadnej różnicy, a osoby które wybrały Nawrockiego, po pierwsze i tak nie rozumieją sztuki, a po drugie języków obcych. Dość już chamstwa na salonach!” – czytamy na udostępnianym screenshocie.

Przykładowy post na TikToku z 5 czerwca 2025 roku zgromadził ponad 4 tysiące polubień i niemal 2,5 tysiąca komentarzy.

To nieprawda – Janda zdementowała te słowa

Wpis, który od kilku dni krąży po mediach społecznościowych nie pochodzi z oficjalnego profilu Krystyny Jandy. Sama artystka odniosła się do tej sytuacji na Facebooku:

Ukazała się taka podłość i nieprawda wysłana z fałszywego konta. Tak teraz będzie coraz częściej niestety. Podłość! Co za robaczywe umysły tak działają.
Wpis Krystyny Jandy na Facebooku opublikowany 4 czerwca 2025 roku

Uwaga na impostorów

Fałszywa wypowiedź została przypisana Jandzie przez konto, które regularnie tworzy i rozpowszechnia spreparowane cytaty rzekomo pochodzące od znanych osób. Wcześniej ta sama strona publikowała m.in. zmyślone wpisy stylizowane na wypowiedzi Agnieszki Holland czy Dawida Podsiadły.

Oryginalny wpis z 3 czerwca 2025 roku, który przypisany został Krystynie Jandzie, zyskał niemal 300 tysięcy wyświetleń, prawie 4 tysiące polubień i 1,2 tysiąca komentarzy.

Po wpisaniu w Google pierwszych słów tej spreparowanej wypowiedzi łatwo natrafić na jej źródło. Widać, że w momencie publikacji konto nosiło nazwę „Krystyna Janda - fan account”, co nie jest widoczne na udostępnianym przez internautów zrzucie ekranu. Jako zdjęcie profilowe wykorzystano fotografię aktorki. Tego typu zabiegi mają za zadanie wprowadzić odbiorcę w błąd i sprawić wrażenie autentyczności. Dlatego warto zwracać uwagę nie tylko na treść posta, lecz także na pełną nazwę profilu i nazwę użytkownika – to one często zdradzają, że coś jest nie tak.

Wyniki wyszukiwania w Google z oznaczeniem nazwy użytkownika należącej do konta regularnie podszywającego się pod znane osoby.

Sprawdzajmy źródła

Rzekoma wypowiedź Krystyny Jandy o wystawianiu spektakli tylko w języku angielskim to klasyczny przykład internetowej dezinformacji, mającej wywołać oburzenie i pogłębić społeczne podziały. Wpis został stworzony przez fałszywe konto, które już wcześniej publikowało spreparowane treści i podszywało się pod znane osoby. Sama aktorka jednoznacznie zaprzeczyła jego autentyczności.

W dobie mediów społecznościowych każda kontrowersyjna wypowiedź powinna być traktowana z ostrożnością. Zanim uwierzymy i udostępnimy – warto sprawdzić źródło.