Nasz wpływ – czyli od słów do zmiany

Dbamy o to, żeby nasze działania miały wpływ. Nie chodzi nam o policzenie odsłon – chcemy wiedzieć, jak nasze treści zmieniają rzeczywistość.

Jak rozumiemy wpływ? 

Wpływ to dla nas odpowiedź na jedno pytanie: co się zmieniło (lub ma zmienić) po publikacji artykułu? Mierzymy go na trzech poziomach:

  • Mikro – lepsze zrozumienie tematu przez pojedynczą osobę.
  • Mezzo – reakcje i zmiany w grupach, społecznościach, organizacjach.
  • Makro – ślad w debacie publicznej, mediach i polityce

Działamy przed, w trakcie i po publikacji

Przed publikacją: Zanim tekst trafi do czytelników, pytamy: czy ten temat ma potencjał zmiany? Czy wiąże się z nim jakieś zagrożenie? Prognozujemy możliwy zasięg, sprawdzamy ryzyka dezinformacji i planujemy konkretne działania. Tematów do sprawdzenia nie brakuje. Dlatego tak ważne jest dla nas, żeby zajmować się tymi, w których możemy realnie coś zdziałać. 

Po publikacji: Nie czekamy, aż artykuł sam się rozejdzie. Trafiamy z nim tam, gdzie krąży dezinformacja, zostawiając komentarze i linki. Kontaktujemy się z ekspertami, organizacjami, politykami i mediami. 

Monitoring i wnioski: Śledzimy, co dzieje się dalej. Odnotowujemy realne efekty: zmiany wpisów, reakcje instytucji, nowe partnerstwa. Na bieżąco uczymy się, co działa, wyciągamy wnioski i rozwijamy skuteczniejsze sposoby reagowania na dezinformację.

O sukcesach słów kilka

Kontrole instytucji, usunięcie fałszywych treści, zaktualizowane artykuły w mediach – oto co wydarzyło się po naszych publikacjach w ostatnim roku:

Seria artykułów o wodzie plazmowanej

W serii artykułów ujawniliśmy, że tzw. „woda plazmowana" była promowana jako produkt o właściwościach zdrowotnych – bez żadnych podstaw naukowych, z wykorzystaniem pseudonaukowej narracji i wprowadzających w błąd oświadczeń zdrowotnych. Pokazaliśmy mechanizm sprzedaży oraz skalę dezinformacji, która mogła realnie wpływać na decyzje zdrowotne konsumentów.

Nasze śledztwo uruchomiło całą ścieżkę instytucjonalną: GIS przeprowadził kontrolę u sprzedawcy, UOKiK przekazał sprawę do Prokuratury Krajowej, Prokuratura Rejonowa otworzyła formalne postępowanie. Trzy sklepy internetowe usunęły fałszywe oświadczenia zdrowotne. Główny bohater śledztwa stracił swoją grupę na Facebooku – przeniósł się na Telegram ze znacznie mniejszą liczbą obserwujących.

Lekarze, którzy nie istnieją

Ujawniliśmy sieć dziesiątek fałszywych profili „ekspertów zdrowotnych" działających w wielu językach i krajach, które promowały suplementy diety z wykorzystaniem pseudomedycznych porad. Pokazaliśmy, że usunięcie jednego konta, nagłośnionego wcześniej przez media, to jedynie pozorne zwycięstwo: ten sam schemat działania powielają kolejne profile, skutecznie docierając do nowych odbiorców. Ślady prowadzą do wietnamskiej firmy e-commerce. 

Opisywane przez nas profile fałszywych lekarzy zostały usunięte z Instagrama. Wzmianka w newsletterach EFCSN i EUDisinfoLab pozwoliła dotrzeć z tym problemem do europejskich organizacji fact-checkingowych i dziennikarzy śledczych oraz zwrócić uwagę na szerszy, transgraniczny wymiar zjawiska.

Lekarz „medycyny zakonnej” i terapie bez dowodów

Ujawniliśmy, że klinika KawkaJe oferująca m.in. biorezonans, naturoterapię i inne pseudonaukowe metody diagnostyki buduje swój wizerunek na tytułach i certyfikatach niemających nic wspólnego z uznanymi specjalizacjami medycznymi, w tym na nieistniejącym tytule „lekarza medycyny zakonnej". Pokazaliśmy też powiązania założyciela kliniki ze środowiskiem szarlatanów oraz z osobą podejrzaną o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. 

Po naszej publikacji Śląska Izba Lekarska podjęła działania – skierowała sprawę do Rzecznika Praw Pacjenta i rozważa zawiadomienie do prokuratury o bezprawnym posługiwaniu się tytułem lekarza.

Alternatywne terapie boreliozy kontra medycyna

W serii artykułów sprawdziliśmy, co nauka mówi o popularnych niekonwencjonalnych metodach „leczenia" boreliozy – od ziołowych suplementów, przez biorezonans, po wielomiesięczną antybiotykoterapię. Pokazaliśmy, że żadna z tych metod nie ma potwierdzenia w aktualnych zaleceniach medycznych, a część z nich może być realnie szkodliwa. Zbadaliśmy też, jak działa rynek tych produktów: jakim językiem się posługuje i jak skutecznie omija przepisy. 

Przed publikacją skontaktowaliśmy się z internetowymi sklepami zielarskimi. Pięć z nich usunęło fałszywe oświadczenia zdrowotne i zapowiedziało audyt wszystkich treści marketingowych. Na tym jednak nie koniec – jesteśmy w trakcie przygotowywania zgłoszeń do odpowiednich instytucji. 

Płyn Lugola i fałszywe obietnice

Ujawniliśmy, że w liczącej ponad 70 tysięcy członków grupie na Facebooku płyn Lugola – antyseptyk na bazie jodu – jest promowany jako lekarstwo na raka, poronienia, autyzm i niemal dowolne schorzenie. Ponadto zalecane na grupie dawki jodu tysiąckrotnie przekraczają bezpieczne normy. Pokazaliśmy mechanizm działania tej społeczności: jak podważa się zaufanie do lekarzy, jak objawy przedawkowania są przedstawiane jako dowód „oczyszczania organizmu" i jak za całą narracją stoi człowiek bez wykształcenia medycznego, zarabiający na sprzedaży płynu Lugola nieznanego pochodzenia. 

Trzy pisma wysłane przez nas do GIS, GIF i UOKiK wprawiły sprawę w ruch: Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych potwierdził, że produkt może stanowić zagrożenie dla zdrowia publicznego, i skierował sprawę do UOKiK.

Koszt rządowego programu in vitro wynosi 600 tys. złotych na dziecko?

Sprawdziliśmy wyliczenia dziennikarza, który twierdził, że koszt urodzenia jednego dziecka w rządowym programie in vitro wynosi 600 tysięcy złotych. Wpis uzyskał ponad 500 tysięcy wyświetleń. Pokazaliśmy, że obliczenia opierają się na błędnym założeniu: autor podzielił wydatki przez liczbę dzieci, które już się urodziły, ignorując fakt, że program dopiero trwa, a tysiące kobiet są nadal w ciąży. Artykuł został przedrukowany przez portal plodnosc.pl, tym samym trafiając bezpośrednio do osób faktycznie zainteresowanych tym tematem.

Czy Brazylia wycina amazońskie lasy pod budowę drogi na szczyt klimatyczny?

Sprawdziliśmy viralową informację, która rozeszła się błyskawicznie po polskich i zagranicznych mediach: że Brazylia wycina tysiące hektarów chronionych lasów amazońskich pod budowę drogi na szczyt klimatyczny COP30. Ustaliliśmy, że powiązanie budowy z szczytem to nadinterpretacja – projekt powstał na długo przed ogłoszeniem Belém jako miejsca konferencji, a rzeczywista skala wycinki wynosi kilkadziesiąt, nie tysiące hektarów. Portal Fakt zaktualizował swój artykuł, w którym powielił tę informację, i wskazał Pravdę jako źródło korekty.

Partnerstwa i współpraca

Szukamy organizacji, instytucji i mediów, które pomagają przekazywać nasze treści dalej.

Nasze treści działają najlepiej, gdy trafiają tam, gdzie są naprawdę potrzebne. Wiesz, do kogo powinniśmy dotrzeć? Masz pomysł, co jeszcze możemy zrobić?

Napisz do nas na kontakt@pravda.org.pl.


Korzenie wpływu

W styczniu 2025 r. uruchomiliśmy projekt „Impact Beyond Views” i wprowadziliśmy do zespołu rolę Koordynatorki Wpływu, który stał się inspiracją i początkiem naszej filozofii wpływu. Ten krótki raport pokazuje, czego nauczyliśmy się o planowaniu, śledzeniu i wzmacnianiu wpływu (impactu) w organizacji.

Wpływ organizacji pozarządowej - Stowarzyszenie Pravda

Raport i poradnik

Pobierz raport